Jesienne loty…

foto: Krzysztof Godlewski

Mikoyan-Gurevich MiG-29UB Fulcrum; foto: Krzysztof Godlewski

Koniec listopada to w wielu jednostkach wojskowych czas podsumowań dokonań bieżącego roku oraz planowania przyszłorocznych zadań jednak malborska eskadra postanowiła jeszcze „powalczyć „ tej jesieni.

W czwartkowe popołudnie mieliśmy okazję ponownie obejrzeć pilotów 41. elt w akcji. Para MiG-ów pilotowanych przez kpt. Mariusza Wiączkowskiego i kpt. Mirosława Zimę otrzymała zadanie przechwycenia samolotu, z którym utracono łączność radiową i sprowadzenie go do lądowania na lotnisko w Malborku. Samolot bez łączności był podgrywany przez TS-11, za sterami którego zasiedli kpt. Krzysztof Stobiecki i kpt. Jacek Jastrzębski. Po starcie z pasa 26 Iskra odleciała do TSA2, w której rozgrywany był epizod. Po kilkunastu minutach nad lotniskiem ponownie pojawiła się Iskra tym razem w asyście dwóch MiG-ów, które po przechwyceniu celu doprowadziły ją do lotniska. Zadanie wykonano bezbłędnie.

foto: Sebastian Lemański

Mikoyan-Gurevich MiG-29UB Fulcrum; foto: Sebastian Lemański

Tego dnia mieliśmy też okazję zobaczyć w akcji „szparkę” w locie szkolnym nad lotniskiem. Pilotem szkolonym był por. Jarosław Zawada, instruktorem D-ca ppłk Mariusz Biajgo. Po zajęciu pasa 26 i otrzymaniu zgody na start piloci włączyli dopalanie i samolot efektownym Immelmanem wzbił się w powietrze. Później można było podziwiać kolejne figury kręcone na małej wysokości. Wrażenia potęgowała duża wilgotność powietrza, dzięki której za samolotem ciągnęły się białe warkocze i czasami przy manewrach z dużymi przeciążeniami para kondensowała się na krawędziach natarcia. Podejście i lądowanie wg przyrządów zakończyło dzienną cześć lotów.

więcej zdjęć w galerii

Przygotował: kpt.pil.Krzysztof Stobiecki; zdjęcia: Sebastian Lemański, Krzysztof Godlewski.

Tagged with:
 
Mikoyan-Gurevich MiG-29, foto: Marek Purat

Mikoyan-Gurevich MiG-29, foto: Marek Purat

Muzeum otwarto do zwiedzania we wrześniu 2003r. pod dyrekcją Jurija Ziatdinovra. Jest to jedno z najnowocześniejszych muzeów na Ukrainie posiadające oprócz bogatej wystawy statycznej nowoczesne ekrany interaktywne. Każdy dział w muzeum koncentruje się na określonym okresie czasu. Na wystawie stoi około 70 samolotów lotnictwa z okresu sowieckiego, są tam – Tupolew, Jakowlew, Iljuszyn, Antonow, Suchoj, MiG, Kamov, Mill i Berev. Są także rzadko spotykane samoloty MIG-15UTI i MIG-1M..

kkkkk

Kamov Ka-27PL Helix A; foto: Marek Purat

 Terem muzeum obejmuje 15 hektarów na terenie lotniska Kijów – Żuliany. Jedyny problem to komunikacja publiczna, która nie dowozi w żaden sposób pod bramy muzeum. Najwygodniej dostać się z centrum Kijowa jadąc czerwoną linią metra do stacji Shuliavska a potem trolejbusem 21 lub autobusem 185 lub 463Д do parku przy Prospekcie Powitroflotsbkim, a stamtąd ulicą Narodnogo Opolczenna około 10min spacerem. Wejście do muzeum kosztuję 8 hrywien, a zezwolenie na fotografowanie 5 hrywien. Muzeum czynne jest od środy do niedzieli od 1 kwietnia do 1 listopada w godzinach 10-19, zimą od środy do niedzieli 10-16.

zdjęcia satelitarne

więcej zdjęć w galerii

Przygotował: Krzysztof Godlewski; zdjęcia Marek Purat.

Śmigłowiec Agusta 109 Power uległ zniszczeniu w wyniku wypadku, do jakiego doszło 20 listopada po godzinie 14 na płycie lotniska Warszawa-Babice. Na pokładzie znajdowało się dwóch doświadczonych pilotów-instruktorów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obaj zostali poddani gruntownym badaniom. Jeden z nich nie odniósł żadnych poważnych obrażeń, drugi pozostanie na razie w szpitalu.


Agusta 109 LPR, foto: Krzysztof Godlewski

Agusta 109 LPR, foto: Krzysztof Godlewski

Jeden z pilotów w trakcie lotu zdawał przed drugim państwowy egzaminu PC. Jest to obowiązkowy egzamin, który każdy pilot zdaje raz w roku w celu podtrzymania uprawnień pilotażu śmigłowca.

Do wypadku doszło już po tym, jak śmigłowiec osiadł na ziemi, a pilot zdążył wykonać pierwsze dwie czynności zgodnie z procedurą. Z nie ustalonych na razie przyczyn doszło do drgań całej maszyny, co następnie spowodowało urwanie belki ogonowej oraz łopat wirnika nośnego.

- Mogło tu dojść do zjawiska rezonansu przyziemienia – drgań, które mogą doprowadzić do tego, że śmigłowiec się rozpada. Jednak ustaleniem przyczyn wypadku zajmuje się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych – powiedział dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski.

Zapewnił, że maszyna miała zapewnioną wysokiej jakości obsługę techniczną. – To jedyny śmigłowiec Agusta 109 Power, który jest na wyposażeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do obsługi tego śmigłowca jest dedykowanych pięciu mechaników, z których trzech ma najwyższe uprawnienia: kategorię B i C. Są to pracownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Brak jest uwag zarówno pilotów, jak i mechaników, że były jakiekolwiek przesłanki, by śmigłowiec wyłączyć z operacji – mówił dyrektor.

Dodał, że między 17 kwietnia a 23 czerwca maszyna była poddana gruntownemu przeglądowi technicznemu w autoryzowanym serwisie w Belgii, który zakończył się pomyślnie.

Śmigłowiec Agusta 109 Power był na wyposażeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przez cztery lata, w tym czasie wylatał 2614 godzin. Jest ubezpieczony.

Wypadek spowodował, że w bazie w Warszawie nie ma obecnie sprawnej maszyny. W najbliższym tygodniu zostaną podjęte działania w celu możliwie szybkiego wznowienia dyżuru śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego w Warszawie. Na razie okolice Warszawy będą zabezpieczone przez zespoły z Płocka, Lublina i Kielc.

Pilotów oraz ich rodziny objął opieką psycholog zatrudniony w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym.

Źródło: notatka prasowa LPR

więcej zdjęć w galerii

Przygotował: Dariusz Kasica; zdjęcia Krzysztof Godlewski.

Airbus A380

Airbus A380, foto: Krzysztof Godlewski

Europejski koncern lotniczy Airbus zarejestrował właśnie pierwsze zamówienie na najbardziej pojemną wersję swojego dwupokładowego odrzutowca pasażerskiego A380. Zamówienie wpłynęło od francuskiego przewoźnika Air Austral na dwie takie maszyny.
Samolot przewozić ma 840 pasażerów na trasie pomiędzy Paryżem a Reunion – francuskim zamorskim departamentem na Oceanie Indyjskim. Standardowa pojemność Airbusa A380 to 525 pasażerów.

Przewożąc 840 osób, samolot spali niecałe 2 litry paliwa lotniczego na pasażera na 100 kilometrów, co gwarantuje przewoźnikowi znaczące oszczędności.

Obecnie na świecie lata już dwadzieścia maszyn typu A380 w barwach 4 przewoźników: QANTAS, Emirates, Singapore airlines i jedynego do tej pory europejskiego operatora takiej maszyny – Air France.

więcej zdjęć w galerii

Przygotował: Dariusz Kasica; zdjęcia Krzysztof Godlewski, Michał Chomczyński.

Tagged with:
 

Muzeum Oręża Polskiego

0710-1Jedną z ciekawszych wystaw w Polsce północnej ma do zaoferowania dla miłośników militariów Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Rozbudowana ekspozycja rozmieszczona jest aż w czterech miejscach. Ja skupie się na tej części najbardziej poświeconej lotnictwu czyli oddziale „Dzieje Oręża Polskiego” mieszczącego się przy ul.Emilii Gierczak 5.

Centrum miasta, piękna zieleń parku i szum wody przepływającej nieopodal wystawy plenerowej muzeum rzeki Parsęty oraz wszechobecne zabytkowe kamienice – to wszystko nadaje niepowtarzalny klimat temu miejscu. Wstęp poprzez nowoczesny gmach muzeum który to już od progu wita nas różnego rodzaju souvenirami militarnymi oraz uśmiechem miłej pani w okienku kasy w którym to należy zakupić bilet. Normalny to koszt 7PLN, ulgowy to 5PLN a koszt przewodnika to jedyne 30 złotych. Dodatkowa opłata za fotografowanie/filmowanie 5zł.

0710

Po zdobyciu niezbędnych zezwoleń zaczynamy podróż w czasie od chronologicznie ułożonych eksponatów na pierwszym piętrze budynku – znajdujemy w kolekcji wszelkiego rodzaju broń białą, kolną, miotającą, elementy ubioru wojsk, ówczesnego uposażenia żołnierskiego a także repliki najbardziej popularnych karabinów i pistoletów. Muzeum posiada najbogatszą kolekcje zwiazaną z ubiorem i wyposażeniem żołnierzy polskich z czasów I i II Wojny Światowej. Niewątpliwie mocnym akcentem wystawy są kombinezony lotnicze pilotów z 40 Eskadry Lotnictwa Taktycznego ze Świdwina, którzy zginęli w katastrofie samolotu CASA 295 w Mirosławcu. Na wystawie znaleźć można kombinezon do lotów morskich gen. bryg. pil. Andrzeja Andrzejewskiego dowódcy 1 Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, ubiór pilotów Su-22 płk pil. Dariusza Maciąga dowódcy 21. Bazy Lotniczej w Świdwinie oraz ppłk pil. Wojciecha Maniewskiego dowódcy 40. Eskadry Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.

css13-nr-20fabr-8-0511

 Wystawę samolotów rozpoczyna „kukuruźnik” Polikarpow PO-2 (CSS-13) zawieszony pod sufitem ostatniej z sal nowoczesnego budynku muzeum. Dalej wychodząc już na zewnątrz budynku wita nas ratowniczy śmigłowiec SM-2, które swą służbę w lotnictwie polskim rozpoczęły w roku 1961.Były one wykorzystywane do lotów łącznikowych i sanitarnych. Pojawiła się również wersja dźwigowa stosowana w lotnictwie Marynarki Wojennej. Kolejny ciekawy eksponat to doskonale odrestaurowany TS-8 Bies – tego typu maszyny były wykorzystywane w siłach powietrznych do lotów szkolno-treningowych. Zostały one stopniowo wypierane przez samolot odrzutowy TS-11 Iskra tegoż samego konstruktora mgr inż.Tadeusza Sołtyka. Większość wojskowych maszyn trafiła do aeroklubów i latała w nich do późnych lat 70tych.Obecnie w stanie lotnym w kraju są 2 egzemplarze TS-8.

Kolejne maszyny nieodłącznie 1984-1705-2 związane z historią obronności naszego kraju to stanowiące trzon lotnictwa myśliwsko-bombowego lat 70tych Lim-2 czyli produkowany na licencji w zakładach w Mielcu słynny rosyjski myśliwiec MiG-15bis.Wykorzystywane były jako samoloty myśliwskie, potem myśliwsko-szturmowe a pod koniec ich służby jako samoloty rozpoznawcze wyposażone w miejsce uzbrojenia w kamery i aparaty. Największy samolot wystawy statycznej to bombowy Ił-28. Na uwagę zasługuje jeden z nielicznych w naszym kraju egzemplarz MiGa-19MP.MiG-19 był pierwszym naddźwiękowym samolotem w lotnictwie polskim a także pierwszym wyposażonym w kierowane pociski rakietowe powietrze-powietrze. Były rozlokowane w czterech pułkach : 28plm ze Słupska, 62plm z Krzesin,69plm z Mierzęcic (obecnie port lotniczy Pyrzowicach) oraz w Modlinie w ówczesnej Wyższej Szkole Pilotów. W 1975r ostatecznie wycofano ten typ samolotu z Sił Powietrznych RP. Silniki sprzedano do ZSRR, kadłuby posłużyły jako cele w Nadarzycach a kilka sztuk tak jak ten kołobrzeski uświetniły kolekcje muzealne.

Wystawę plenerową uzupełnia blisko 70 pojazdów ciężkich oraz skansen morski. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Zachęcam do odwiedzenia tego miejsca.

więcej zdjęć w galerii

Przygotował: Krzysztof Godlewski; zdjęcia Krzysztof Godlewski.

free counters